poniedziałek, 4 sierpnia 2014

38 TC - co u nas?

Buba

- główką w dół, w pełni ukształtowany czeka na przyjście na świat
- obrasta w tłuszczyk
- pozbywa się resztek meszku i mazi płodowej, tworząc smółkę
- jest mocno ograniczony w aktywności (pisałam ostatnio, że to się nie tyczy mojego Okruszka? Chyba za bardzo się przyzwyczaiłam do jego częstych ruchów. A wczoraj kiedy był zbyt (dla mnie) spokojny panikowałam, jak głupia. Co będzie po porodzie? :p)
- waży około 3,1 - 3,2 kg

Ja

- wszystko to co już było plus jeszcze większe zmęczenie i zniecierpliwienie
- nasilenie skurczów przepowiadających
- zwiększenie upławów


Żałuję, że nie zaczęłam tu pisać od początku ciąży. Żałuję, że nie mogę sięgnąć pamięcią do "16 TC - co u nas?". Teraz kończą się nawet ciekawostki na temat przebiegu ciąży. Bo jest praktycznie wszystko tak samo - jedynie może nasilone.

Najważniejsze, że Jakubko jest w pełni ukształtowany. Że mogę swobodnie "gadać" do niego: haallo szats, może byś już dzisiaj wyszedł, co? Na razie uparcie milczy :p

Z tą ciszą też na dwa razy - odczuwam coraz mocniejsze skurcze, jednak skakanie na łóżku, jakby na piłce i gorące prysznice skutecznie je niwelują (do zapamiętania - druga ciąża: kupić piłkę). Kiedy odczuwam taki dyskomfort, a R. rozmawia ze swoimi rodzicami na skype słyszę co chwilę, że to na pewno już i mam dzwonić do położnej. Strasznie mnie to drażni - w końcu to jest mój organizm i sama najlepiej będę wiedzieć, kiedy jest moje już, prawda? Dlatego wtedy idę się kryć pod strumieniem wody, albo udaję, że już nie boli. Taka sytuacja miała miejsce trzy razy. I co? I dalej w dwupaku, dalej czekamy,  dalej wypatrujemy (czopa śluzowego brak), wyczuwamy (regularnych skurczy brak).

Czytam też coraz więcej artykułów w temacie "oznaki porodu". Wszędzie piszą to samo: tego się nie da przeoczyć! Skurcze będą silne, regularne, coraz dłuższe i nie będzie można ich wyciszyć. A jak odejdą wody płodowe, to już w ogóle nie będzie szło oszukać :p Sądzę, że w przypadku niepewności najlepiej zadzwonić do szpitala, czy położnej i zapytać, czy to może być już, czy jeszcze trochę poczekać, by na siłę nie gnać od razu na porodówkę. Czy rzeczywiście jest to tak proste będę pisać w poście okołoporodowym.

Dziś siedzimy sobie już sami na mieszkaniu. R poszedł po tygodniowym chorobowym do pracy. Bubulek co jakiś czas wypina się nóżką, czy dupką, a mama nie wie co zrobić, by zwalczyć zgagę - dziś jest mega uciążliwa.

Śniadania w Kampsie <3, ostatnia Randka w Chińczyku i Buba ukrywający twarz!


Co nas czeka w tym tygodniu? 

W kalendarzu widnieje czwartek: akupunktura w domu piątek: kontrola KubusiaA to oczywiście wydaje się bardzo odległe, bo w końcu mamy dopiero poniedziałek :p Poza tym odpoczywać (R. mi zabronił wychodzić na dłużej w takie upały) albo też czyścić dom na błysk (trzeba odświeżyć pokój Okruszka).

Skończyliśmy oglądać nasz serial, teraz trzeba czekać na kolejny sezon. Może macie coś ciekawego do polecenia?

A tymczasem - miłego dnia!

10 komentarzy:

  1. O, tak, tego nie da się przegapić :D Jak przyjdzie czas, to nie ma zmiłuj ;)
    Wytrwałości życzę :)

    Pozdrawiam
    podrozprzezzycie2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja też czekam i czekam ;) Skurcze już jakieś pojedyncze są,ale do wytrzymania więc na jakąś akcję nie specjalnie się zapowiada.. Ale jestem pewna że jej nie przegapię ;-) Świetnie wyglądasz i wcinasz smakowitości :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy byłam w ciąży za bardzo przeżywałam wszystkie kryminalne seriale, ale pokochałam całym sercem "Szalone lata 70-te" ;) Ostatnio obejrzałam "Shamless" a teraz siedzę na "Skinsach" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja nawet o nich nie słyszałam:) będę się musiała koniecznie zorientować o jakie chodzi. Seriali jest pełno - na szczęście dla nas można w nich przebierać;) dzięki za naprowadzenie! ;)

      Usuń
  4. Witam, my też jeszcze w dwupaku ;D Oj upały doskwierają, u mnie też nóża, to pupcia i zgaga hop do góry ;) aż już zwariowac można ;) i przyszedł mi smak na tą twoją kanapkę hihi ;) wygląda apetycznie ;) zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż Ci zazdroszczę, że będziesz mieć wcześniej już swoją malutką. Ja pewnie poczekam do tego 23, a nawet później. Zobaczymy w piątek, jak ma się szyjka :) nie wariuj! Damy radę :D

      Usuń
  5. Te czekanie podobno wykańcza, ale głowa do góry mamuśka! Już niedługo pewnie zobaczymy zdjęcia ślicznego, różowego niemowlaczka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze tylko chwilka :) Jakie słodkie stópki i rączki! Muszę wreszcie swojego gina zmolestować o jakieś fajne zdjęcie bo nie mam praktycznie żadnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat pochodzą ze zdjęcia 3D :) troszkę musieliśmy zapłacić, ale nie żałuję! Molestuj molestuj :D zdjęcia usg są świetną pamiątką.

      Usuń