poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Od kuchni - 3 BIT

Dziś całkowicie z innej strony, bo od kuchni! W kuchni nie lubię zbyt długo stać, a szczególnie teraz w końcówce ciąży i przy tym gorącu. Do tego nie posiadamy teraz piekarnika, więc musiałam wykluczyć z jadłospisu niektóre dania, szczególnie ciasta! Ojj jakbym zjadła teraz domowe ciasto z owocami, takie najprostsze.

Zatem, skoro bez piekarnika, musiałam znaleźć coś innego słodkiego, smacznego, mało pracochłonnego. A że nie lubię zbytnio serników na zimno, które w szczególności kojarzone są z frazą "bez pieczenia" sięgnęłam po przepis na 3-Bita. Sam batonik uwielbiam, w czasach szkolnych dziwię się, że trzymałam formę :p a z tym przepisem stykałam się wcześniej, ale dopiero teraz zdecydowałam się zrobić. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że samo ciacho zabiera ledwie hm 10 minut? Ok. 10 minut robienia, największym minusem jest to, że pasuje by ciasto leżało noc w lodówce, a jest to naprawdę niekomfortowe, bo chciałoby się je zjeść teraz natychmiast.

Bo któż nie lubi domowego budyniu pysznie pachnącego wanilią, karmelu i bitej śmietany?

Potrzebujemy:
  • 600 g herbatników (blacha 25 x 35 cm)
  • około 600 g kajmaka z puszki
  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru z cukrem wanilinowym 
  • 125 g masła
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 4 jajka
  • 600 ml śmietany kremówki 36% (ja użyłam 32%) + łyżka cukru pudru
  • 100 g czekolady do posypania

Na dno formy wyłożyć pojedynczą warstwę herbatników. Kajmak podgrzać w garnuszku, cały czas mieszając. Wylać na herbatniki, wyrównać, przykryć kolejną warstwą herbatników.

Ugotować budyń:

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem i masłem. Osobno zmiksować pozostałą szklankę mleka z mąką i jajkami, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować około minuty, cały czas mieszając, by uniknąć grudek. Jeszcze gorący budyń wylać na herbatniki i przykryć go ich ostatnią warstwą. Przykryć folią i włożyć do lodówki na całą noc (powód - herbatniki muszę zmięknąć). Następnego dnia, wcześnie rano - nie mogąc się już doczekać, ubić kremówkę, dodając pod koniec cukier puder i wyłożyć na ciasto. Oprószyć czekoladą i... wcinać.
Wygląd mniej - więcej :)

Ciasto może się wydawać mega słodkie, ale właśnie taki jego urok. Można go długo przechowywać w lodówce, a im "starszy" tym lepszy. Ja z moim R. potrafimy zjeść całą blaszkę sami :)

Smacznego!

PS Przepis pochodzi stąd. Posługuję się też tamtejszym przepisem na ciasto pierogowe, zawsze się udaje!

4 komentarze:

  1. Wygląda bardzo apetycznie!;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi... w ciąży, w czasie chętki na słodkie idzie za niego zabić :P

      Usuń
  2. Ojj tak to jest pyszne... Zabierzcie ode mnie tą cukrzycę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbuję przy najbliższej okazji :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń